
Kto by pomyślał, że francuski mistrz, przez Vogue nazwany ‚Picassem cukiernictwa’ zabierze się za przepis na nasz poczciwy sernik krakowski. Niestety jego przepisy, chociaż co jeden to bardziej zachęcający, są dla mnie zbyt pracochłonne. I lenistwo, i brak czasu, tak więc o pistacjowych musach i deserach z 5 warstw kremów, bez i musów mogę pomarzyć.
A sernik, jak to sernik, wcale trudny ani wymagający nie był. Na Święta idealny – tradycyjny, a jednak intrygujący samym nazwiskiem. Uznałam, że cały sekret musi tkwić w proporcjach i przygotowaniu. Naprawdę rzadko jestem aż tak dokładna jeśli chodzi o podążanie za przepisem. Nie mogłam zrealizować tylko jednego punktu – bakalii. No więc to był sernik Herme dostosowany do ludzi wydłubujących rodzynki z serników.
Jaki wyszedł? Wspaniały. Delikatny, ale nie zbyt puszysty. Lekko wilgotny. O idealnie wyważonej słodkości. Taki, jaki powinien być tradycyjny sernik.
Wypatrzony tu.
Masa serowa:
1 kg twarogu trzykrotnie mielonego
8 jajek
100 g miękkiego masła
250 g cukru pudru
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 żółtko, roztrzepane
lukier (u mnie z 1 szklanki cukru pudru z kilkoma łyżkami wody)
W tym czasie przygotowujemy masę serową: masło ucieramy z 200 g cukru pudru i wanilią. Dodajemy po jednym żółtku, a następnie po łyżce twarogu. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec dodając pozostały cukier puder. Pianę delikatnie, ale dokładnie trzeba wmieszać w masę żółtkową. Najlepiej posłużyć się dużą szpatułką albo drewnianą łyżką. Gotową masę wylewamy na spód. Układamy na wierzchu kratkę wyciętą z reszty ciasta. Sernik pieczemy ok. 50-60 minut. Po upieczeniu uchylamy drzwiczki i tak pozwalamy ciastu ostygnąć.
Gotowe lukrujemy.
Piękny.
Muszę kiedyś zrobić sernik wg przepisu Herme. Ciekawi mnie bardzo.
Pozdrawiam:)
W serniku krakowskim nie przeraża mnie Herme… przeraża mnie ilość jajek
Zawsze
mnie też.. dlatego lubię serniki amerykańskie.. rzadko kiedy zdarza się tam więcej niż 5 jaj.
sernik wygląda na lekki i puszysty!
mam słabość do serników i do Twoich wypieków, zdecydowanie.