Torcik jagodowy
Komentarzy: 09:00 Mama: Wymyśl coś z tymi jagodami, które zostały w lodówce.
Wróżka: Ok.
Tik, tak, tik, tak. Wertowanie przepisów.
11:00 No i nic nie wymyśliłam, no.
12:00 Kurczę, nie wiem!
13:00 Mam!
Inspirowany tym ślicznym torcikiem. Tylko spód zrobiłam jak na placek maślankowy ( z 2/3 porcji) , oczywiście bez owoców i kruszonki. W końcu po co marnować maślankę. I cieszę się, że w końcu zużyłam leżącą w szufladzie od roku uroczą, purpurową galaretkę. :]
Ciasto: (na tortownicę o średnicy 24 cm)
3/4 szklanki mąki pszennej
1 jajko
pół szklanki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
pół szklanki cukru
pół szklanki mleka
Wierzch:
1,5 szklanki jagód
250 ml śmietanki kremówki
1 galaretka o smaku owoców leśnych
3 łyżki cukru pudru
Ucieramy jajko z cukrem. Dodajemy mąkę z proszkiem, olej i dalej ucieramy. Na koniec wlewamy mleko i mieszamy. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Okrągłą formę wykładamy papierem do pieczenia lub natluszczamy i posypujemy bułka tartą, wlewamy ciasto i pieczemy w 180ºC około 40 minut. Ciasto studzimy.
Galaretkę rozpuszczamy w ilości wody podanej na opakowaniu. Jagody oczyszczamy, odkładamy dwie łyżki, a resztę jagód zasypujemy 2 łyżkami cukru pudru. Odłożone 2 łyżki jagód rozdrabniamy i mieszamy z 2 łyżkami rozpuszczonej galaretki. Pozostałe jagody zasypane cukrem dodajemy do galaretki. Gdy zacznie tężeć, wykładamy na ciasto. Śmietanę ubijamy z łyżką cukru pudru. Na koniec dodajemy rozdrobnione jagody połączone z galaretką i delikanie mieszamy. Wierzch pokrywamy ubitą śmietaną. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin i tam przechowujemy.
Oczywiście trafia do akcji Jagodowo Nam 2.
P.S. A u nas się trochę ochłodziło! Teraz TYLKO 28 w cieniu. :]
P.S.2 Swoją drogą, jestem ciekawa, kto zostawi tysięczny (już tysięczny! dziękuję!) komentarz. :)

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie informacją, że ktoś docenia czas, który poświęcam na tworzenie tej strony. Dziękuję. <3 A, no i na każde pytanie staram się odpowiedzieć najszybciej, jak mogę. :)