princessatruffles1
 
princessatruffles2
 
princessatruffles3
 
princessatruffles4
 
Chciałam, żeby były inne, niż większość trufli, które robiłam. Wyszły, takie jakie miały być. Chrupiące za sprawą wafelków, ale jednak potem rozpływające się w ustach dzięki białej czekoladzie. Jak to trufle, proste do zrobienia – 20 minut wystarczy, żeby czekały gotowe do jedzenia.

Na ok. 10-12 trufli
 
2 wafelki kokosowe (po ok. 37 g, użyłam Princessy), mogą być w białej czekoladzie
100 g białej czekolady
50 g masła
2 łyżki mleka
4 łyżki mleka w proszku
cukier puder do obtoczenia
Wafelki kruszymy, ale nie na pył (najlepiej wałkiem albo w malakserze).
Czekoladę topimy w garnuszku z masłem i mlekiem. Mieszamy drewnianą łyżką. Kiedy wszystko się połączy, odstawiamy na 2-3 minuty do przestygnięcia. Następnie dokładnie mieszamy z wafelkami. Dodajemy też mleko w proszku.
 
Masę odstawiamy na kilka minut. Następnie wilgotnymi dłońmi formujemy trufle (nie „turlamy”, bo będą się kruszyć!), które obtaczamy w cukrze pudrze. Gotowe odstawiamy do lodówki.
 
Po wyjęciu z lodówki trufle są twardsze i bardziej chrupiące. Jeśli zostawimy je na godzinę w temperaturze pokojowej, nieco zmiękną.



komentarzy 7
data: 23 września 2014

oreoroll2
 
oreoroll3
 
Są serniki, babeczki, tort, to przyszedł czas i na roladę. Kakaowy biszkopt z kremem z ciasteczkami Oreo. Kochających wszystko, co cookies&cream chyba nie muszę zachęcać. :D

Biszkopt:
3 jaja
3 łyżki mąki
3 łyżki cukru
2 łyżki kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
 
Krem:
350 g twarożku śmietankowego lub twarogu sernikowego (im większa zaw. tłuszczu, tym lepiej)
3/4 szklanki cukru pudru
12 ciasteczek Oreo, pokruszonych na drobne kawałki
3/4 szklanki śmietanki kremówki, 30 lub 36%
+ ew. ciasteczka do dekoracji
Białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dosypując cukier. Dodajemy żółtka i ubijamy jeszcze chwilę. Następnie dosypujemy mąkę przesianą z kakao i proszkiem do pieczenia. Mieszamy dużą łyżką lub szpatułką do powstania jednolitego ciasta.
 
Rozsmarowujemy je na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Ja używam płaskiej blachy z piekarnika i z ciasta robię prostokąt o wymiarach podobnych do kartki A4. :) Pieczemy ok. 8-9 minut w 190 stopniach. W tym czasie przygotowujemy dużą, bawełnianą ściereczkę i posypujemy ją cukrem pudrem.
 
Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika i delikatnie odwracamy „do góry nogami” na ściereczkę (wierzch biszkoptu ma dotykać ściereczki). Zawijamy go razem z nią, rolując wzdłuż dłuższego boku. Zostawiamy do całkowitego ostygnięcia.
 
Twaróg ucieramy z cukrem. Stopniowo dodajemy śmietankę, aż krem nabierze jednolitej, puszystej konsystencji. Wtedy wsypujemy ciasteczka i mieszamy dokładnie. Rozsmarowujemy krem (kilka łyżek odkładamy do dekoracji) na rozwiniętym biszkopcie i zawijamy go ponownie. Układamy „szwem” do dołu, a wierzch dekorujemy pozostałym kremem i ciasteczkami. Odstawiamy do lodówki na 30 minut. Przechowywać też najlepiej w lodówce.

appleupidedown1
 
appleupsidedown2
 
appleupsidedown3
 
Zamiast szarlotki. Mięciutkie ciasto przykryte jabłkami w sosie toffi. Z tym, że podczas pieczenia owoce są na dnie blaszki Dopiero po odwróceniu gotowego ciasta ukazuje się nam śliczna, jabłkowa rozeta. A, i gdyby ktoś się zastanawiał, odwracanie wcale nie jest trudne! :)

Na tortownicę 24 cm:
 
Wierzch:
1/2 szklanki brązowego cukru
3 łyżki masła
3 średniej wielkości jabłka
 
Ciasto:
1 1/2 szklanki mąki
3/4 szklanki brązowego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajo
1/3 kostki miękkiego masła
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/2 szklanki maślanki
Zaczynamy od wierzchu: jabłka obieramy, kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Ćwiartki kroimy na cienkie plasterki.
 
Masło podgrzewamy z cukrem na małym ogniu. Kiedy się rozpuści, podgrzewamy jeszcze minutę, często mieszając. Miksturę wlewamy do tortownicy i rozprowadzamy równomiernie po dnie. Na niej układamy plasterki jabłek (najlepiej koncentrycznie, tworząc okręgi).
 
Na ciasto ucieramy masło z cukrem i wanilią. Dodajemy jajo, a następnie na przemiennie maślankę i mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Miksujemy do uzyskania jednolitego ciasta, nie za długo.
 
Ciasto rozsmarowujemy delikatnie na jabłkach. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 35-40 minut. Po upieczeniu wyjmujemy je i na 10 minut zostawiamy do lekkiego przestygnięcia. Po tym czasie na wierzchu tortownicy układamy talerz ub paterę „do góry nogami”. Trzymając talerz, odwracamy tortownicę (tak, że jabłka znajdą się na talerzu. W tym momencie ciasto powinno wysunąć się z obręczy i opaść na talerz. Jeśli tak się nie stało, rozpinamy obręcz i poklepujemy dno tortownicy.
Zostawiamy ciasto do całkowitego ostygnięcia.

komentarzy 9
data: 16 września 2014

cdlayercake1
 
cdlayercake2
 
cdlayercake3
 
Jak jest tort, to najprawdopodobniej jest ku temu okazja.
Tak i tym razem – to już 5 lat pisania o słodkościach! Jedyną pasją, która utrzymała się dłużej, jest pianino. A tak to zazwyczaj mam słomiany zapał. Dlatego taka ogrągła liczba cieszy tym bardziej. Matury, prawo jazda, studia, sesje, wyjazdy – nic chyba nie da rady zaburzyć przywiązania do pieczenia i dzielenia się tym. :)
Poza tym po tylu latach zdałam sobie sprawę, że to jest jednak naprawdę wygodne! Wszystkie wypróbowane przepisy w jednym miejscu, posegregowana i opatrzone zdjęciem. Nawet gdyby nikt tutaj nie zagląda, byłby jakiś pożytek. :) Ale miło wiedzieć, że jednak są osoby, które czytają, pieką, komentują, piszą i to jest i tak najprzyjemniejsza świadomość i największa satysfakcja. Dziękuję! <3
 
Tort, skoro z życzeniami dla mojego bloga, to taki typowo w jego (znaczy moim) stylu - konkretny, słodki, nietypowy. Wilgotne, czekoladowe ciasto przełożone kremem o smaku cookie dough, bo uznałam, że samo surowe ciasto byłoby jednak zbyt ciężkie w tej kombinacji. Wszystko oblane aksamitnym i nie przeszkadzającym w krojeniu ganache z mlecznej czekolady. Tak dobre połączenie, że to na pewnie nie jest ostatnia wersja tortu ciasteczkowego, jaką robię. :D
 

Na tort o średnicy 18 cm (na tortownicę 24 cm najlepiej podwoić ilość składników)
Ciasto:
1 szklanka mąki
3/4 szklanki cukru
1/4 szklanki kakao
1 jajo
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/2 szklanki gorącej, świeżo zaparzonej kawy lub gorącej czekolady
1/2 szklanki maślanki
1/4 szklanki oleju
 
Krem:
250 g twarożku śmietankowego lub twarogu sernikowego
50 g miękkiego masła
3/4 szklanki brązowego cukru
1/2 szklanki mąki*
1 szklanka śmietanki kremówki
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1/4 szklanki groszków czekoladowych lub drobno posiekanej czekolady
 
Ganache:
100 g czekolady mlecznej
1/4 szklanki śmietanki kremówki

 

Zaczynamy od ciasta. Mąkę mieszamy z kakao, cukrem, sodą i proszkiem do pieczenia. Jaja roztrzepujemy z wanilią, maślanką i olejem. Łączymy suche i mokre składniki, energicznie mieszając.
 
Do masy dodajemy stopniowo kawę i znowu mieszamy. Masa będzie rzadka. Przelewamy ją do tortownicy z dnem wyłożonym papierem do pieczenia. Pieczemy ciasto ok. 45 minut w temperaturze 180 stopni. Jeśli robimy większe ciasto, czas pieczenia wydłużamy. Najlepiej sprawdzić, czy wbity w środek patyczek wychodzi suchy.
 
Studzimy ciasto w uchylonym piekarniku.
 
Twarożek ucieramy z cukrem i masłem na jednolitą masę. Dodajemy mąkę i wanilię. Stopniowo dolewamy śmietankę i miksujemy do uzyskania aksamitnego kremu. Łączymy go z groszkami czekoladowymi.
 
Wystudzone ciasto przekrajamy na 3 blaty. Przekładamy je kremem (4 łyżki kremu możemy odłożyć do dekoracji). Ostatni blat zostawiamy bez kremu – polejemy go ganache. Ciasto odstawiamy do lodówki na min. 30 min.
 
Na ganache wystarczy podgrzać śmietankę i dodać do niej połamaną na kostki czekoladę. Podgrzewamy do rozpuszczenia czekolady, co jakiś czas mieszając. Polewę zostawiamy na kilka minut do ostygnięcia. Ciągle płynną polewamy wierzch ciasta i wyrównujemy nożem. Zostawiamy do zastygnięcia.
 
Wierzch ciasta możemy udekorować odłożonym kremem i czekoladą lub groszkami czekoladowymi.
Tort najlepiej przechowywać w lodówce.

 
* Jeśli wydaje Wam się to dziwne – nikt nie mógł uwierzyć, że w składzie jest właśnie mąka :)

applebundtcake1
 
applebundtcake2
 
applebundtcake3
 
Pogoda coraz bardziej jesienna, więc i w kuchni maliny, borówki i inne owoce lata ustępują miejsca jabłkom i śliwkom. Właśnie. Podczas weekendowego wyjazdu do Kaliningradu ulubionym pytaniem miejscowych było „Co robicie z jabłkami?”. Zgodnie z prawdą odpowiadałam, że pijemy cydr i pieczemy szarlotki. :D
A jeśli macie już dość szarlotki, możecie skusić się na coś innego. Ja dostałam ostatnio miłą (i ciężką!) paczuszkę prosto z podkarpackiego Młynu Kopytowa – wielki wór mąki w sam raz nadający się do zrobienia jakiegoś wielkiego ciasta. I tak w ramach testów powstał piękny wieniec z jabłkami, masą serową i polewą pralinową: z masła i brązowego cukru. Mam nadzieję, że zdjęcia choć częściowo oddają to, jaki jest mięciutki i wilgotny (to zasługa podwójnej porcji owoców surowych i w formie musu).

Na formę o średnicy 24 cm, z kominem lub dużą formę do baby
 
Masa serowa:
250 g twarogu sernikowego (lub 3-krotnie zmielonego twarogu w kostce)
50 g masła lub margaryny o temp. pokojowej
1/2 szklanki cukru
2 łyżki mąki
1 jajo
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
 
Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej
1 szklanka brązowego cukru
1/2 szklanki cukru zwykłego
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 średnie jabłka (lub 2 duże) drobno pokrojone
3/4 słoika musu lub dżemu jabłkowego (jeśli nie macie dżemu, możecie kupić mus w słoiczku, jak do szarlotki(
3/4 szklanki oleju rzepakowego lub słonecznikowego
3 jaja
 
Polewa:
50 g masła
1/2 szklanki brązowego cukru
3 łyżki mleka
1 szklanka cukru pudru

 

Zaczynamy od masy serowej. Twaróg ucieramy z cukrem, wanilią i masłem. Dodajemy jajko, mąkę i miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Odstawiamy na bok.
 
Mąkę przesiewamy i mieszamy z cynamonem, cukrami i sodą. Dodajemy jajka, ekstrakt waniliowy i olej. Mieszamy energicznie (możemy użyć miksera) do połączenia składników. Na koniec łączymy z musem jabłkowym i jabłkami.
 
Połowę ciasta nakładamy do natłuszczonej i lekko wysypanej mąką formy. Na ciasto nakładamy masę serową, zostawiając trochę miejsca do krawędzi formy. Przykrywamy pozostałym ciastem.
 
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 60-75 minut. Najlepiej sprawdzić, czy wbity patyczek wychodzi suchy. Studzimy w uchylonym piekarniku. Z formy wyjmujemy dopiero po całkowitym wystudzeniu!
 
Ciasto wyjmujemy z formy i zabieramy się za polewę. Masło, cukier i mleko podgrzewamy w garnuszku, mieszając co jakiś czas. Kiedy składniki się połączą, podgrzewamy jeszcze 1 minutę. Zdejmujemy z ognia i studzimy kilka minut.
 
Łączymy z przesianym cukrem pudrem na gładką masę. Powinna być gęsta, ale dająca się rozprowadzić na cieście. Jeśli jest za rzadka, czekamy kolejne kilka minut, aż jeszcze przestygnie. Polewamy nią ostudzony wieniec.

 
Przepis oparty na tym. Wpis i ciacho sponsorowane przez Młyn Kopytowa.

}