komentarzy 0
data: 24 listopada 2014

princessacupcakes1
 
princessacupcakes3
 
Jak wiadomo, do babeczek można wrzucić praktycznie wszystko. Wafelki też. Ja postanowiłam wykorzystać kokosową Princessę (nie, to nie jest wpis sponsorowany, naprawdę to mój ulubiony wafelek) i zrobić wszystko w klimacie kokosa i białej czekolady. <3

Na 12 babeczek:
270 g mąki
6 Princess kokosowych (każda po 33 g)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
130 g cukru
2 łyżki wiórków kokosowych
100 ml oleju
1 szklanka maślanki
1 jajo
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
 
Krem:
400 g serka Mascarpone
200 g białej czekolady
1 szklanka śmietanki kremówki 30 lub 36%
1-2 Princessy do dekoracji
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, wiórkami kokosowymi, drobno pokruszonymi Princessami i cukrem.
 
Maślankę mieszamy z olejem, wanilią i jajkiem. Dodajemy do suchych składników i mieszamy do ich połączenia.
 
Ciasto nakładamy do foremek i pieczemy ok. 25 minut w 180 stopniach. Studzimy.
 
Na krem: czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Lekko przestudzoną miksujemy z serkiem. Stopniowo dolewamy śmietankę, miksując do powstania jednolitego, aksamitnego kremu.
 
Krem nakładamy na babeczki. Dekorujemy wafelkami lub czymś innym, wedle uznania, np. wiórkami kokosowymi. :)

 
Przepis na babeczki stąd.



cookiesncreampralines1
 
makingof
 
Czekolady z Oreo w sklepach już mamy. Tak się składa, że tylko mleczne. A co z białą? Za granicą świetnie sprzedaje się Hershey’s cookies’n’cream, czyli właśnie biała czekolada z kawałkami kakaowych ciasteczek. Kiedy po raz kolejny widziałam ją na czyimś instagramie, wpadłam na ten pomysł. Pomysł tak prosty, że nie wiem, dlaczego pojawił się u mnie dopiero teraz. A gdyby tak roztopić białą czekoladę i wymieszać z Oreo? Po kilku dniach nadarzyła się okazja do powiedzenia „Dziękuję” w formie słodkości i tak oto powstały te czekoladki. Ja użyłam formy do pralinek, ale nie jest ona niezbędna. :)

Na ok. 12 czekoladek
150 g białej czekolady
4 ciasteczka Oreo
Na wstępie zaznaczam – jeżeli jesteście ambitni i posiadacie odpowiedni termometr, to czekoladę możecie utemperować. Ja zgubiłam swój termometr, więc się za to nie brałam. ;)
 
Czekoladę roztapiamy w łaźni wodnej (w garnuszku lub miseczce metalowej ustawionej nad garnkiem z parującą wodą). W tym czasie kruszymy ciasteczka na drobniutkie kawałki.
 
Zdejmujemy ją z ognia i mieszamy z ciasteczkami (nie za długo, żeby masa nie zrobiła się szara!). Nakładamy ją do foremek na czekoladki (użyłam silikonowej formy) lub po prostu rozsmarowujemy na papierze do pieczenia. Zostawiamy do zastygnięcia (po lekkim przestudzeniu możemy schować je do lodówki).
 
Po zastygnięciu delikatnie wyjmujemy czekoladki z foremek. Jeśli rozsmarowywaliśmy czekoladę na papierze, łamiemy powstały bloczek na małe kawałki. Jeśli mamy zamiar przechowywać je dłużej niż 1 dzień, najlepiej trzymać je w lodówce.

bananapbcheesecake1

 
O tym, że banan i masło orzechowe to dobre połączenie, wiadomo od dawna. Wyobraźcie je sobie w kremowym serniku na spodzie z krakersów, które idealnie podbijają słodko-słone wrażenia, na dodatek pokrytym kołderką słodkiej śmietanki.
Jeśli macie chwilowo dość klasyki w postaci wanilii i czekolady, a przy okazji należycie do osób, które masło orzechowe mogą wyjadać wprost ze słoiczka, to jest właśnie idealna propozycja.
 
Wybaczcie tylko jedno zdjęcie, ale zwlekłam się z łóżka z 39-stopniową gorączką, żeby zrobić cokolwiek. :)
 

Na tortownicę 24 cm:
Spód:
2 szklanki pokruszonych krakersów (użyłam malutkich, ale te większe też będą dobre)
1/4 szklanki cukru
60 g masła
 
Masa serowa:
750 g twarogu sernikowego
1/3 szklanki masła orzechowego
2 średniej wielkości dojrzałe banany, zmiażdżone widelcem
4 jaja
1 szklanka cukru
2 łyżki mąki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
 
Dekoracja:
150 ml śmietanki kremówki 30 lub 36%
2 łyżki cukru pudru
ew. krakersy
Krakersy mieszamy z cukrem i roztopionym masłem. Masę wgniatamy w dno tortownicy.
 
Twaróg ucieramy z cukrem i wanilią. Dodajemy banany i masło orzechowe. Następnie wbijamy po jednym jajku, po dodaniu każdego miksując krótko. Kiedy uzyskamy jednolitą masę, przesiewamy do niej mąkę i jeszcze chwilę miksujemy.
 
Masę serową wylewamy na spód z krakersów. Sernik pieczemy w 170 stopniach około 60 minut. Na dnie piekarnika możemy ustawić naczynie z gorącą wodą (sernik będzie bardziej aksamitny).
 
Sernik studzimy w uchylonym piekarniku. Po ok. 15 minutach od wyłączenia oddzielamy go delikatnie nożem od obręczy tortownicy (żeby nie powstawały pęknięcia na środku).
 
Całkowicie wystudzony sernik wyjmujemy z formy.
Śmietankę ubijamy na sztywno, pod koniec dodając przesiany cukier puder. Rozsmarowujemy na wierzchu ciasta. Opcjonalnie dekorujemy krakersami.

komentarzy 8
data: 4 listopada 2014

meringuebrownies1
 
meringuebrownies2
 
Zawsze mam wrażenie, że przerobiłam już wszystkie możliwe wariacje na temat brownies, ale znów okazało się, że jednak nie. Tym razem zwarte, intensywnie czekoladowe ciasto i lekka, kruchutka beza.

Na blaszkę ok. 20×20 cm
 
Ciasto:
100 g masła
3/4 szklanki cukru
2 jaja
1 szklanki mąki
1/2 szklanki kakao
1/4 szklanki mleka
1/2 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
 
Beza:
2 białka
1/3 szklanki cukru
1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
Zaczynamy od ciasta.
Masło roztapiamy z cukrem. Kiedy lekko przestygnie, dodajemy do niego jajka i mleko. Roztrzepujemy.
Mąkę, kakao i sól przesiewamy. Dodajemy do nich miksturę jajeczną i wszystko razem mieszamy.
Przelewamy ciasto do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia
 
Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 15-20 minut – powinno być ścięte i leciutko wyrośnięte.
 
Kiedy ciasto się piecze, ubijamy białka na sztywna pianę, pod koniec dodając porcjami cukier. Kiedy piana będzie gęsta i lśniąca, miksujemy ją chwilkę z mąką ziemniaczaną.
 
Ciasto wyjmujemy z piekarnika i rozsmarowujemy na nim pianę. Ponownie wstawiamy do piekarnika, zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i całość pieczemy jeszcze ok. 20 minut, aż beza zezłoci się z wierzchu.
 
Studzimy w uchylonym piekarniku i kroimy po ostygnięciu.

komentarzy 5
data: 26 października 2014

whitechocfunfetti3
 
whitechocfunfetti2
 
whitechocfunfetti1
 
Funfetti, czyli z posypkami. Tym razem gęste, zbite blondies pełne białej czekolady i połączone z waniliową masą serową. Jest bardzo słodko i bardzo sycąco (tylko ostrzegam tych, którzy wolą suche babki i gorzką czekoladę :) )

Na blaszkę ok. 20×20 cm
 
Ciasto:
100 g masła
1/2 szklanki brązowego cukru
1/4 szklanki białego cukru
1 jajo
1 szklanka mąki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/2 szklanki groszków z białej czekolady lub drobno posiekanej białej czekolady
1/4 szklanki kolorowych posypek + 1 łyżka, najlepiej podłużnych laseczek (lepiej trzymają kolor)

 
Masa serowa:
250 g twarożku śmietankowego lub twarogu sernikowego
1/3 szklanki cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 łyżki jogurtu naturalnego
1/4 szklanki kolorowych posypek, takich, jak do ciasta

Masło topimy. Lekko przestudzone miksujemy z cukrami i wanilią. Dodajemy jajko i mąkę. Miksujemy do uzyskania jednolitego ciasta. Wtedy dosypujemy czekoladę oraz posypki. Mieszamy chwilę łyżką. Ciasto nakładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
 
Twaróg ucieramy z cukrem, jogurtem i wanilią. Dodajemy posypki i mieszamy łyżką. Masę wykładamy na ciasto. Widelcem lub nożem mieszamy delikatnie obie warstwy. Całość posypujemy 1 łyżką posypek.
 
Pieczemy w 180 stopniach około 30 minut, aż masa twarogowa się zetnie. Kroimy po ostudzeniu.
}