pbcrescents`
 
pbcrescents2
 
pbcrescents3
 
Jakiś czas temu Asia z pysznego Book me a cookie napisała do mnie maila z propozycją wzięcia udziału w tajemniczo brzmiącej „Akcji kłopotkowej”. Kłopotkowej od kłopotków – tak właśnie nazywały się ciasteczka odgrywające ważną rolę w książce „Wymarzony dom” Magdaleny Kordel, którą Asia miała przyjemność recenzować. Jedna z bohaterek piekła je zawsze wtedy, kiedy w życiu napotykała na smutki i problemy. „Brzmi znajomo” – pomyślałam od razu. Zresztą pewnie nie tylko dla mnie. Mało jest zajęć równie skutecznie odganiających czarne myśli – zagniatanie ciasta, turlanie trufli, patrzenie na pieniące się białka, na rosnące ciasto, wdychanie zapachu świeżej drożdżówki albo wanilii… Zadaniem dziewczyn, które włączyły się do akcji, było więc podzielenie się swoim przepisem na coś, co skutecznie mogłoby choć na trochę pozwolić zapomnieć o przeciwnościach losu. Tyle tylko, że mi największą frajdę sprawia właśnie wypróbowywanie co rusz czegoś nowego. Nie mając jakiegoś stałego przepisu, pomyślałam o tym, jakie wymogi powinien spełniać idealny „Kłopotek”, czyli czym się kieruję, kiedy piekę dla szybkiej poprawy nastroju:
- powinien być w miarę prosty – skupienie się na nieskomplikowanych czynnościach pozwala się wyłączyć
- składniki powinny być w domu praktycznie zawsze – w końcu nigdy nie wiadomo, kiedy dopadnie nas chandra
- naszym dziełem powinniśmy móc się cieszyć w miarę szybko – bo do pełni efektu potrzeba nie tylko samego przygotowania, ale i próbowania.
 
I naprawdę niespodziewanie nadarzyła się okazja do wcielenia tych założeń w życie. Moje ciasteczka powstawały o 2 w nocy, ze składników, które w kuchni mam zawsze pod ręką: masła, twarogu, cukru i mąki. Postanowiłam, że podobnie jak w książce – zawinę je w rogaliki. Ale ja, jak to ja, musiałam co niego „udziwnić” i tak oto w środku nie ma dżemu, nie ma twarogu, ani nawet czekolady. Wymyśliłam sobie rogale z masą z masła orzechowego i już w trakcie podjadania nadzienia uznałam, że to był dobry pomysł. A ponieważ podobnie jak pierwowzór miały nie tylko odstresować, ale sprawić komuś trochę radości, mogę powiedzieć, że smakowały. I wtedy już wiadomo, że warto było poświęcić trochę snu. :)
Uff, rzadko się rozpisuję, więc czas na sedno sprawy, czyli przepis. Chociaż jestem ciekawa, czy ktoś z Was ma taki swój „kłopotkowy” przepis na poprawę – jeśli tak, podzielcie się proszę. :)

Na 2 blachy rogalików
Ciasto:
125 g masła
125 g mąki
125 g twarogu (np. zwykły tłusty lub półtłusty, ew. sernikowy – byle nie homogenizowany)
2 łyżki cukru pudru + do posypania
 
Masa:
1/2 szklanki masła orzechowego
3 łyżki stopionego masła
1/3 szklanki cukru pudru
1/2 szklanki mleka w proszku
Masło siekamy z mąką, twarogiem i cukrem. Szybko zagniatamy elastyczne ciasto i odkładamy je do lodówki na czas przygotowania nadzienia, a najlepiej na pół godziny.
 
Masło orzechowe ucieramy z ostudzonym masłem i cukrem. Stopniowo dodajemy mleko w proszku.
 
Schłodzone ciasto rozwałkowujemy porcjami na kształt koła, które dzielimy na 8 trójkątów. Przy podstawie każdego trójkąta nakładamy porcyjkę nadzienia i zwijamy rogaliki. Układamy ja na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy ok. 25-30 min w 200 stopniach. Powinny się zezłocić.
 
Wyjmujemy z piekarnika. Ostudzone posypujemy cukrem pudrem.

cerealbars2
 
cerealbars1
 
Jeśli macie już dość tych karmelizowanych płatków, to mam złą wiadomość: mi się prędko nie znudzą. Stały sobie tak w słoju w kuchni i kusiły, kusiły, aż wymyśliłam, jak je spożytkować. Trochę tarta, trochę sernik. A może tarta serowa. No ale jednak nie okrągła, więc nie do końca. Nikt nie powiedział, że sernik musi być wysoki. Więc niech będzie sernikiem.

Na blaszkę ok. 20×20 cm
Karmelizowane płatku kukurydziane:
Płatków wyjdzie więcej, niż potrzeba w przepisie, ale zaręczam, że to nie będzie dla Was problemem. :)
140 g płatków kukurydzianych (nie chcę robić reklamy, ale te w czerwonym opakowaniu mają swój unikalny smak i to ich zawsze używam)
2 łyżki cukru
3 łyżki mleka w proszku
90 g masła
 
Ciasto:
1 szklanka mąki
100 g masła
1/2 szklanki pokruszonych karmelizowanych płatków
1/4 szklanki cukru
szczypta soli
 
Masa:
300 g twarogu sernikowego lub śmietankowego
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki pokruszonych karmelizowanych płatków
1 jajo
Zaczynami od przygotowania płatków. Masło roztapiamy. Cukier i sól mieszamy z mlekiem w proszku. Płatki lekko kruszymy. Dodajemy do nich stopione masło i mieszanką cukrową. Dokładnie mieszamy i wykładamy płatki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
 
Pieczemy ok. 35 minut w temperaturze 140 stopni. Wyjmujemy i zostawiamy do ostudzenia.
 
Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy mąkę przesianą z solą i pokruszone płatki. Miksujemy do powstania dużych, wilgotnych okruchów ciasta.
 
Wgniatamy je w dno formy wyłożonej papierem do pieczenia.
 
Twaróg ucieramy z cukrem. Dodajemy jajko i płatki. Miksujemy do połączenia składników. Masę wykładamy na przygotowany spód.
 
Pieczemy ok. 35-40 minut w temperaturze 180 stopni.

komentarzy 0
data: 3 kwietnia 2014

Image and video hosting by TinyPic
 
Image and video hosting by TinyPic
 
Przywilejem chorego jest to, że w tygodniu wychodzenia codziennie o 6.45 i powrotów koło 20, może sobie raz wrócić do domu odrobinę wcześniej. Odrobina to akurat tyle czasu, ile wystarczy, żeby zrobić sobie trufle.
A z truflami najlepsze jest to, że można ja zrobić chyba ze wszystkiego. Właściwie miały być bananowe, ale wymagały zbyt długiego leżakowania w lodówce (nie chodzi o to, że jestem aż takim żarłokiem, ale nie byłoby światła, a więc i zdjęć, a więc i dużej części przyjemności z siedzenia w kuchni). Dlatego powstała moja własna wersja cookies&cream – z ukochanym mlekiem w proszku. Miękkie, aksamitne i – bo nie dla każdego szary kolor jest wielce apetyczny – obtoczone mlecznym puszkiem.

8 ciasteczek Oreo
100 g twarogu
łyżka śmietanki kremówki lub mleka
łyżka masla
1/3 szklanki cukru pudru
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
2/3 szklanki mleka w proszku + do obtoczenia
Ciasteczka bardzo drobno kruszymy – ubijając je wałkiem lub wkładając do blendera.
 
Twaróg ucieramy z cukrem pudrem i wanilią. Masło roztapiamy ze śmietanką. Studzimy i stopniowo dolewamy do twarogu.
 
Dodajemy przesiane mleko w proszku i ciasteczka. Miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Powinna być na tyle gęsta, żeby nie spadać z odwróconej łyżki. Jeśli wyjdzie rzadsza – dosypujemy pokruszonych Oreo i mleka w proszku. Gotową odstawiamy do lodówki na ok. 30 min.
 
Po tym czasie wilgotnymi dłońmi formujemy trufelki i obtaczamy je w mleku w proszku. Przechowujemy w lodówce.

cerealbundtcake
 
cerealbundtcake2
 
cerealbundtcake3
 
Po babce cookies&cream przyszedł czas na kolejny eksperyment. Gdyby tak babka mogła smakować jak…płatki z mlekiem? Oczywiście trzeba by do niej dodać płatków i mleka. Zrobiłam więc karmelizowane płatki z niezawodnego przepisu Christiny Tossi i część mąki zastąpiłam mlekiem w proszku. Całość pokryta mlecznym lukrem i płatkami. Rezultat: ciasto smakujące jak ulubione śniadanie z dzieciństwa.
 
Płatki dzięki podpieczeniu nie gumowacieją, za to maślanka zapewnia babce długą wilgotność. No i nawet nie trzeba włączać miksera. :)

Na standardową babkę (na małą robiłam z połowy)
 
Karmelizowane płatki:
140 g płatków kukurydzianych (nie chcę robić reklamy, ale te w czerwonym opakowaniu mają swój unikalny smak i to ich zawsze używam)
2 łyżki cukru
3 łyżki mleka w proszku
90 g masła
 
Ciasto:
1 i 3/4 szklanki mąki
1 szklanka mleka w proszku
1/2 szklanki cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka maślanki lub kefiru
1/2 szklanki oleju
2 jaja
1 1/2 szklanki lekko pokruszonych karmelizowanych płatków
kilka kropli aromatu śmietankowego
 
Lukier:
1 szklanka cukru pudru
2-3 łyżki mleka
Zaczynami od przygotowania płatków. Masło roztapiamy. Cukier i sól mieszamy z mlekiem w proszku. Płatki lekko kruszymy. Dodajemy do nich stopione masło i mieszanką cukrową. Dokładnie mieszamy i wykładamy płatki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
 
Pieczemy ok. 35 minut w temperaturze 140 stopni. Wyjmujemy i zostawiamy do ostudzenia.
 
W tym czasie przygotowujemy babkę.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Mąkę przesiewamy z mlekiem w proszku, proszkiem do pieczenia i solą.
Jajka roztrzepujemy z cukrem, maślanką, olejkiem śmietankowym i olejem. Dodajemy do mieszanki mącznej i wszystko razem mieszamy łyżką do połączenia składników.
 
Dosypujemy pokruszone płatki i mieszamy. Masa będzie gęsta.
Ciasto nakładamy do natłuszczonej i obsypanej mąką formy (chyba, że używamy silikonowej).
Pieczemy ok. 50 minut, do suchego patyczka. Studzimy kilkanaście minut w uchylonym piekarniku, a następnie wyjmujemy z formy i zostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Jeśli za bardzo urośnie, możemy odciąć spód, żeby ładnie, równo stała.
 
Składniki lukru mieszamy i polewamy babkę. Posypujemy pozostałymi płatkami. Jeśli trochę ich nam zostanie, to tym lepiej – są pyszne do jedzenia na sucho. :)

komentarzy 3
data: 24 marca 2014

bananaparfait2
 
bananaparfait1
 
bananaparfait3
 
Dla odmiany coś bez czekolady bądź masła orzechowego w składzie. Są banany, jest mleko w proszku, są ciasteczka owsiane. Czyli CAŁKIEM zdrowo, jak na moje standardy. A gdyby zlikwidować cukier, a ciastka zamienić na jakąś granolę, byłoby chyba wystarczająco dietetycznie, żebym mogła to w przyszłości dorzucić do jakiegoś jadłospisu. :D
 
Całość skojarzyła mi się z bananowym koktajlem mlecznym, taka bogatsza wersja, za to zajmująca równie niewiele czasu.
 

Na 3 porcje po ok. 200 ml
 
150 g twarogu śmietankowego lub sernikowego
2 duże banany
ok. 50 g ciasteczek owsianych lub zbożowych
1/3 szklanki cukru pudru
3/4 szklanki mleka w proszku
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
odrobina soku z cytryny do skropienia banana
Ciasteczka kruszymy.
 
Twaróg miksujemy z cukrem i wanilią. Dodajemy pokrojonego na kawałki 1 banana, przesiane mleko w proszku i ucieramy do uzyskania jednolitej masy.
 
Drugiego banana kroimy w kosteczkę i skrapiamy sokiem z cytryny.
 
W naczynkach układamy warstwami: ciasteczka, masę twarogową, kawałki banana i znowu masę twarogową. Ja w każdej porcji położyłam dwie takie serie, dokładając na wierzch kilka kawałeczków banana. Jeśli chcemy trzymać je trochę dłużej, odstawiamy do lodówki.