komentarzy 3
data: 26 października 2014

whitechocfunfetti3
 
whitechocfunfetti2
 
whitechocfunfetti1
 
Funfetti, czyli z posypkami. Tym razem gęste, zbite blondies pełne białej czekolady i połączone z waniliową masą serową. Jest bardzo słodko i bardzo sycąco (tylko ostrzegam tych, którzy wolą suche babki i gorzką czekoladę :) )

Na blaszkę ok. 20×20 cm
 
Ciasto:
100 g masła
1/2 szklanki brązowego cukru
1/4 szklanki białego cukru
1 jajo
1 szklanka mąki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/2 szklanki groszków z białej czekolady lub drobno posiekanej białej czekolady
1/4 szklanki kolorowych posypek + 1 łyżka, najlepiej podłużnych laseczek (lepiej trzymają kolor)

 
Masa serowa:
250 g twarożku śmietankowego lub twarogu sernikowego
1/3 szklanki cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 łyżki jogurtu naturalnego
1/4 szklanki kolorowych posypek, takich, jak do ciasta

Masło topimy. Lekko przestudzone miksujemy z cukrami i wanilią. Dodajemy jajko i mąkę. Miksujemy do uzyskania jednolitego ciasta. Wtedy dosypujemy czekoladę oraz posypki. Mieszamy chwilę łyżką. Ciasto nakładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
 
Twaróg ucieramy z cukrem, jogurtem i wanilią. Dodajemy posypki i mieszamy łyżką. Masę wykładamy na ciasto. Widelcem lub nożem mieszamy delikatnie obie warstwy. Całość posypujemy 1 łyżką posypek.
 
Pieczemy w 180 stopniach około 30 minut, aż masa twarogowa się zetnie. Kroimy po ostudzeniu.


whitechocpbcups
 
whitechocpbcups2
 
whitechocpbcups3
 
Zdecydowanie jedne ze słodyczy, których zazdroszczę Amerykanom – Reese’s Peanut Butter Cups. Produkowane tam od 1928 roku, doczekały się wielu wariacji smakowych – z dodatkowym karmelem, warstwą ciasteczek, piankami, orzechami…no i oczywiście wersji białoczekoladowej. Pozazdrościłam, zrobiłam swoje. Nie będę mówić, jakie były pyszne, bo kto kocha i białą czekoladę, i masło orzechowe, pewnie i tak sam się przekona. Teraz czekam na okazję, żeby porównać z wersją sklepową. :)

Na 8 czekoladek:
150 g białej czekolady
2 łyżki śmietanki kremówki 30 lub 36%
3 łyżki masła orzechowego
1 łyżka cukru pudru
75 g czekolady roztapiamy w kąpieli wodnej z 1 łyżką kremówki.
Pędzelkiem rozsmarowujemy ją na dnie i bokach foremek o wielkości mini muffinek lub papilotek do trufli (użyłam zarówno silikonowych foremek, jak i papierowych papilotek – wyszło w obydwu :) )
Odstawiamy foremki do lodówki i trzymamy, dopóki czekolada nie zastygnie.
 
Resztę czekolady roztapiamy z łyżką kremówki, jak poprzednią porcję.
Masło ucieramy z cukrem pudrem. Nakładamy po małej porcji masła orzechowego do foremek (zostawiamy mały odstęp od boków). Ciepłą, ale nie gorącą czekoladą wlewamy ma masło. Czekolada powinna całkowicie je przykryć.
 
Czekolady odtawiamy do lodówki do zastygnięcia na minimum godzinę. Po tym czasie delikatnie wyjmujemy je z foremek lub obdzieramy z nich papier.

 


komentarzy 9
data: 15 października 2014

nutellanobake1
 
nutellanobake2
 
nutellanobake3
 
Tak dawno nie było sernika bez pieczenia, że mascarpone nie mogło skończyć inaczej. Nie trzeba rozpuszczać żelatyny – konsystencja jest kremowa, ale na tyle zwarta, że możecie zrobić go też w blaszce. Właściwie, to w ogóle nie trzeba przy nim dużo robić. :D
 

Na 4 pucharki lub blaszkę ok.20×20 cm
 
Spód:
150 g ciasteczek zbożowych
40 g masła
 
Masa serowa:
250 g mascarpone
1/2 szklanki cukru pudru
1/2 szklanki Nutelli
1 szklanka śmietanki kremówki 30 lub 36%
 
Ciasteczka na spód kruszymy drobno. Mieszamy okruchy ze stopionym masłem. Wsypujemy na dno pucharków lub wgniatamy w dno blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
 
Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem i Nutellą. Stopniowo dolewamy śmietankę, miksując na wysokich obrotach. Kiedy masa będzie jednolita i puszysta, nakładamy ją na przygotowany spód i wyrównujemy powierzchnię. Wstawiamy do lodówki na min. pół godziny.

komentarzy 5
data: 8 października 2014

nutellabrownies1
 
nutellabrownies2
 

Z połączenie brownies i Nutelli po prostu musiało wyjść coś dobrego. Dzięki większej ilości jajek, a mniejszej mąki, ciasto wyszło dokładnie tak, jak powinno: ciężkie i wilgotne i mocno czekoladowe. Do tego hojna ilość masy serowej, oczywiście też Nutellowej. :)

Ciasto:
4 jaja
2/3 szklanki mąki
100 g masła
1/2 szklanki cukru
2 duże łyżki Nutelli
1/3 szklanki kakao
 
Masa serowa:
250 g twarogu sernikowego lub twarożku śmietankowego
1/2 szklanki cukru
3 duże łyżki Nutelli
1 jajo
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy kolejno jaja, a następnie Nutellę. Na koniec miksujemy z mąką i kakao.
 
Ciasto nakładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
 
Twaróg ucieramy z cukrem, Nutellą, wanilią i jajem. Rozkładamy łyżką na cieście i widelcem lub nożem mieszamy lekko obie warstwy.
 
Pieczemy w 180 stopniach około 35 minut. Wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy do wystudzenia.

komentarzy 2
data: 1 października 2014

marshmallowblondies1
 
marshmallowblondies2
 
marshmallowcake
 
Gwoli wyjaśnienia: tak, nazwałam te ciasto tak, jak nazywa się jeden z kucyków Pony. :D Jakoś ładniej mi to brzmi, niż „blondies z białą czekoladą, piankami Marshmallow i drażami czekoladowymi”.
W skrócie:
Lubisz pianki?
Lubisz białą czekoladę?
Lubisz brownies?
Lubisz mieć mało do zmywania?
Masz mało czasu?
Lubisz naprawdę słodkie rzeczy?
 
Jeśli Twoja odpowiedź na te pytania brzmi „TAK”, to to jest ciasto dla Ciebie. Wilgotny, zbity spód z białą czekoladą (czyli brownies w wersji blond), rozpuszczone, ciągnące się pianki, czekoladowe draże i jeszcze raz biała czekolada na wierzchu. Dużo, dużo dobrego.
 

Na blaszkę ok. 20×20 cm
 
1 1/4 szklanki mąki
1 płaska łyżeczka sody
2 jaja
100 g masła
1/2 szklanki cukru
1 szklanka groszków biało-czekoladowych lub posiekanej białej czekolady
1/2 szklanki draży czekoladowych
1 1/2 szklanki pianek, pokrojonych na mniejsze kawałki (lub mini pianek, bez krojenia)
Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy jajka, a następnie mąkę przesianą z sodą. Ucieramy do powstania jednolitego ciasta. Wtedy dodajemy 3/4 szklanki groszków czekoladowych i miksujemy jeszcze chwile.
 
Ciasto nakładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia i wyrównujemy powierzchnię.
 
Wstawiamy je do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 15 minut. Brzegi mają zacząć się złocić, a środek być ścięty.
 
Wyjmujemy ciasto i szybko posypujemy je piankami, pozostałymi groszkami czekoladowymi i drażami. Ponownie wstawiamy do piekarnika i pieczemy jeszcze ok. 5 minut, aż pianki „napęcznieją” i lekko zbrązowieją. Wyjmujemy ciasto i zostawiamy je do ostudzenia.
 
Jeśli zjemy jeszcze ciepłe, pianki będą ciągnąć się niczym słodka guma, a czekolada na wierzchu będzie wciąż lekko roztopiona i aksamitna. Polecam spróbować ciasta w tym stadium. :D
}