28cze2013

Mleczny deser z sosem czekoladowym

Komentarzy: 17

kinderczeko3
 
gifkinder
 

Kiedyś ktoś poprosił o przepis inspirowany Kinder Czekoladą. Chociaż smak dobrze znam, zerknęłam sobie w skład – składników w sumie niewiele, raczej nic nadzwyczajnego – mleko w proszku, cukier, tłuszcz roślinny, nieszczęsna lecytyna sojowa… Jak tylko odkopię moją formę do czekoladek, możecie spodziewać się czegoś kolejnych eksperymentów. :D
Ale inna osoba prosiła ostatnio o coś z wykorzystaniem ramekinów. Więc póki co postanowiłam zrobić coś nieco podobnego do pianki a’la Kinder Maxi King – tylko trochę łatwiejszego w wykonaniu i bardziej kremowego. No i oczywiście element czekoladowy – dla przełamania słodyczy gęsty sos z ciemnego kakao. Całość faktycznie kojarzy się w smaku z Kinder Czekoladą albo i z Kinder Bueno…no, właściwie wszystkie Kinderowe ma ten charakterystyczny mleczno-czekoladowy rys. <3

Na 4 porcje:
1 szklanka mleka w proszku + 2 łyżki
1 1/3 szklanka lodowatej wody
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki oleju
2 łyżeczki żelatyny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
 
Sos:
2 łyżki wody lub mleka
2 łyżki kakao
2 łyżki cukru
2 łyżki masła
1 szklankę wody wstawiamy do zamrażarki, aż będzie lodowato zimna.
W tym czasie żelatynę rozpuszczamy w pozostałej 1/3 szklanki. Kiedy napęcznieje, podgrzewamy, nie zagotowując, aż się rozpuści.
 
Do wody z zamrażarki dodajemy przesiane mleko w proszku i ubijamy na wysokich obrotach, aż mikstura zacznie się pienić – około 4-5 minut. Stopniowo dodajemy cukier i wanilię, a następnie cienką strużką wlewamy olej, cały czas miksując.
Dodajemy rozpuszczoną żelatynę, miksujemy jeszcze chwileczkę i przelewamy do ramekinów lub innych naczynek do zastygnięcia. Możemy wstawić do lodówki.
 
A sos jest najprostszy na świecie: wszystko razem podgrzewamy do zagotowania, mieszając dość często i voila!

 
kinderczekopo
 

Kategorie: Kremy i musy / Z czekoladą
Przerywnik

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad. Każdy komentarz jest dla mnie informacją, że ktoś docenia czas, który poświęcam na tworzenie tej strony. Dziękuję. <3 A, no i na każde pytanie staram się odpowiedzieć najszybciej, jak mogę. :)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.